Tagi

,

Każdy, kto zetknął się, choćby pobieżnie, z problematyką sporku na linii kreacjonizm-ewolucjonizm zna ten slogan: „ewolucja to teoria w kryzysie”. Ewolucja ma się sypać od lat. W zasadzie z gmachu, dzielnie wznoszonego przez następców Darwina kamień na kamieniu już się ostać nie powinien. A więc z czystej ciekawości, na ile tenże slogan jest prawdziwy? Warto rzucić okiem na kilka założeń, które z niego wypływają.

Czego należy się spodziewać, jeśli jakaś teoria naukowa popada w kryzys? Zapewne w pierwszej fazie możliwy jest znaczący wzrost liczby publikacji jej poświęconych – można oczekiwać, że spora grupa naukowców ruszy do pracy w nadziei na jej uratowanie lub też wręcz przeciwnie – każdy będzie miał chęć przyłożenia się do jej obalenia. W efekcie, możliwy jest pik publikacyjny, ale nie powinien trwać zbyt długo: albo teoria zostanie „uratowana”, albo jej miejsce zostanie ograniczone jedynie do opracowań stricte historycznych. W związku z tym, po ewentualnym wzroście liczby publikacji wywołanym zamieszaniem około kryzysowym, należy oczekiwać konsekwentnie spadającej ich liczby.

Druga kwestia wiążąca się z kryzysem teorii naukowej (wynikająca po części z powyższego założenia) to liczba czasopism poświęconych tej konkretnie koncepcji. Jeśli kryzys jest rzeczywisty, kolejne tytuły powinny znikać z rynku a te, które się ukazują, chudnąć i maleć w oczach.

Może powyższe przykłady są dość naiwne, ale chyba właściwie odzwierciedlają to, czego należy oczekiwać w sytuacji teorii będących pogrążonych w permanentnym kryzysie. Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić, od kiedy teoria ewolucji jest w „kryzysie”. Ten argument jest przywoływany od przynajmniej kilkudziesięciu lat. Tu ograniczam się jedynie do ostatnich dwóch dekad (1992-2012) a ponieważ już w latach 60. i 70. XX wieku kreacjoniści hojnie szafowali kryzysowymi epitetami pod adresem teorii ewolucji, należy spodziewać się, że teoria ta znajduje się już w fazie schyłkowej.

Pod lupę wziąłem czasopisma z dziedziny biologii ewolucyjnej. Oczywiście artykuły poświęcone mniej lub bardziej bezpośrednio teorii ewolucji znajdują się niemal w każdym czasopiśmie biologicznym. Tu wybrałem jedynie dwa, które pierwsze przyszły mi na myśl w kontekście periodyków stricte ewolucyjnych: Evolution oraz Journal of Evolutionary Biology. Oczywiscie, wydawnictw mających w nazwie rdzeń „evolution” jest znacznie więcej, na przykład Evolution & DevelopmentEvolutionary Biology, Evolutionary Ecology, Trends in Ecology and Evolution, Molecular Phylogenetics and Evolution czy Journal of Molecular Evolution i sporo innych. Mój wybór jest oczywiście dość subiektywny i ograniczony, ale braki czasowe dają się we znaki. Bardzo pobieżny rzut oka na pozostałe tytuły skłania mnie jednak ku przekonaniu, iż dwa które wybrałem obrazują powszechny trend, a nie stanowią jakiejś anomalii.

W tej małej analizie sprawdziłem jedynie jeden parametr, a mianowicie liczbę stron publikowanych rocznie przez każde czasopismo. Zakładając, że objętość poszczególnych prac pozostaje plus minus stała, można uznać, że wzrost liczby publikowanych stron będzie wykazywał bardzo silną korelację z liczbą artykułów. W przypadku rzeczywistego kryzysu w obu przypadkach oczekiwałbym ujemnej korelacji objętości i liczby publikacji i upływającego czasu, ewentualnie krótkiego wzrostu liczby stron i następnie sukcesywnego malenia objętości czasopism.

I co z tego wyszło? Na poniższym wykresie przedstawiłem liczbę stron publikowaną każdego roku w Evolution oraz Journal of Evolutionary Biology. Oba periodyki wykazują stały, konsekwentny wzrost liczby stron, którego efektem jest więcej niż podwojenie lich liczby w ciągu dwóch dekad. Jeśli do tego dodamy, że oba czasopisma w omawianym okresie dodatkowo zmieniły format (z B5 na B4), a także przeszły z dwumiesięcznika na miesięcznik (Evolution) i z kwartalnika na dwumiesięcznik (Journal of Evolutionary Biology) to ten wzrost okazuje się jeszcze bardziej imponujący!

Bez nazwy

Liczba publikowanych stron w czasopismach Evolution (niebieski) i Journal of Evolutionary Biology (czerwony) w latach 1993-2012. Oba tytuły wykazują stały wzrost liczby publikowanych stron (Evolution: p<0.00001, r=0.91; Journal of Evolutionary Biology: p<0.00001, r=0.93)

Biorąc pod uwagę praktycznie stały wzrost liczby publikacji w czasopismach poświęconych tylko biologii ewolucyjnej, pojawianie się kolejnych czasopism poświęconych tej dyscyplinie, częste zwiększanie częstotliwości wydawania kolejnych zeszytów należy uznać, że wieści o kryzysie Teorii Ewolucji są znacząco przesadzone.

Reklamy