Tagi

,

Bardzo często można spotkać się z opinią, iż jeże są jednymi z głównych przenosicieli tej choroby. Jest to bardzo często przekazywany pogląd – niestety, najczęściej na zasadzie powtarzania wcześniej zasłyszanej opinii.

Jakiś czas temu, zostałem poproszony o udzielenie Gazecie Wrocławskiej krótkiego wywiadu na temat dzikich zwierząt w mieście. Przy tej okazji rozmowa zeszła na jeże, które są stałymi, sympatycznymi mieszkańcami naszych miast. Niestety, również powtórzyłem opinię, o przenoszeniu przez jeże wścieklizny. Tą samą opinię, którą kilka lat wcześniej przekazało mi kilkoro starszych kolegów. Później, ktoś zwrócił mi uwagę, że jeże wścieklizny nie przenoszą, a taka opinia na ich temat jest mitem.

Jak piszą Riley i Chomel [1], do tej pory stwierdzono tylko jeden przypadek wścieklizny u jeża. Chory jeż został znaleziony w Budapeszcie. Po jego śmierci potwierdzono u niego obecność wirusa wywołującego tą chorobę. Sadkowska-Todys i Łabuńska [2] podają jeden przypadek zachorowania jeża na wściekliznę w Polsce w 2002 roku, oraz 13 przypadków w których choroby u tego zwierzęcia nie dało się wykluczyć. W biuletynie Głównego Inspektoratu Weterynarii (Stan Zakaźnych Chorób Zwierzęcych) wścieklizna u jeży podawana była w sierpniu 2003.

Zasięgnąłem też informacji wśród weterynarzy. Potwierdzają oni możliwość przenoszenia wścieklizny przez jeże i przytaczają kilkanaście przypadków zachorowań u tego gatunku. Niestety, dodają też, że nie jest znana faktyczna skala zakażeń tym wirusem u jeży, ponieważ nie prowadzi się pod tym kątem monitoringu tego gatunku.

W związku z tym, muszę częściowo zrehabilitować jeże – nie są znaczącym roznosicielem wścieklizny.

Z jednej strony, jako ssaki są narażone na zakażenia wirusem wywołującym tą chorobę, z drugiej, tryb ich życia nie predysponuje ich do tego, aby stanowić mogły znaczące źródło rozprzestrzeniania się tego wirusa. Tak, samo, jak nie należy się spodziewać agresywnego zachowania jeży, czy to zdrowych czy chorych.

Na koniec tej krótkiej notatki, dodam jeszcze, że jeż, który ma pianę wokół pyska nie jest wściekły. To u nich częsta reakcja na przykład na nowy zapach, a nie toczenie piany z pyska z powodu wścieklizny.

 

[1] Riley PL, Chomel BB. 2005: Hedgehog zoonoses. Emerg. Infect. Dis. 2005 Jan. Available from http://wwwnc.cdc.gov/eid/article/11/1/04-0752.htm (DOI: 10.3201/eid1101.040752)

[2] Sadkowska-Todys M., Łabuńska E. 2004: Wścieklizna w 2002 roku. Przegląd Epidemiologiczny 2004;58:143–52

Reklamy