Podbój lądu przez przodków dzisiejszych czworonogów był jednym z najważniejszych wydarzeń w rozwoju życia na Ziemi, przynajmniej z naszego punktu widzenia – wszak jesteśmy czworonogami. Niestety, dla większości laików wyobrażenie ewolucji czworonogów wygląda następująco: z ryb powstały płazy, z płazów gady, z gadów ptaki i ssaki. Ryby, to coś w rodzaju karpia, płazy to oczywiście żaby a typowy gad to jaszczurka. W rzeczywistości, ewolucja czworonogów przebiegała znacznie bardziej zawiłymi ścieżkami, a karpie, żaby czy jaszczurki nie przypominają naszych odległych przodków. Jak zatem wyglądały nasze początki?

Grzegorz Niedźwiedzki i Piotr Szrek w niewielkiej książce przedstawiają krótki wycinek naszej ewolucyjnej przeszłości: transformację ryby w płaza. Badacze ci są współautorami głośnego odkrycia najstarszych znanych tropów czworonogów [1]. W 2010 roku artykuł omawiający to odkrycie został opublikowany na łamach prestiżowego czasopisma Nature. Jego doniosłość podkreśla fakt, że został wybrany jako artykuł wiodący i odwołujące się do niego zdjęcie trafiło na okładkę tego fachowego periodyku (tzw. „cover story”).

„Na tropach praczworonoga w Górach Świętokrzyskich” to pozycja, opisująca zarys ewolucji czworonogów. Jest to bardzo interesujące wprowadzenie do tematu i prowokacja do dalszych, samodzielnych poszukiwań a nie bardzo szczegółowy przewodnik po pierwszych stadiach podboju lądu przez pierwotnie wodne kręgowce. Autorzy nie przeładowują tekstu technicznymi detalami, ale w bardzo ciekawy sposób omawiają najbardziej spektakularne i kluczowe transformacje ryb w płazy. Z pierwszych rozdziałów czytelnik dowie się, co to jest czworonóg (Tetrapoda) i jakie ryby są uważane za bliskie formom wyjściowym dla pierwszych płazów. Kolejne rozdziały poświęcone są historii odkryć różnych ważnych w badaniach naszej ewolucji form i opisowi kolejnych modyfikacji, jak można obserwować w trakcie ich przemiany od ryby do pra-płaza. Te formy przejściowe to nie tylko Ichthyostega i Acanthostega znane ze szkolnych podręczników czy modny ostatnio Tiktaalik. Swoją opowieść autorzy zaczynają od pradawnych ryb mięśniopłetwych Porolepis i Eusthenopteron i prowadzą czytelnika przez kolejne modyfikacje, można powiedzieć stopniowe „przeróbki” ryb w płazy: Porolepis reprezentuje etap powstania budowy ciała typowej ryby mięśniopłetwej, Eusthenopteron – masywnych kości w płetwach odpowiadających późniejszym kończynom czworonogów. Panderichthys – wzmocnienie płetw piersiowych, utratę płetw grzbietowych i grzbietobrzuszne spłaszczenie ciała – typowe dla płazów. Słynny Tiktaalik obrazuje etap pojawiania się odcinka szyjnego (ryby szyi nie mają, czworonogi tak). Pierwsze kończyny kroczne zaopatrzone w palce jak również pojawienie się miednicy to Elginerpeton. Acanthostega to pierwszy znany posiadacz typowo płaziej czaszki, która stała się jeszcze bardziej masywna u ichtiostegi (u której doszło również do modyfikacji szkieletu osiowego, usprawniających lokomocję lądową). Cały ten przegląd form przejściowych jest dla autorów punktem wyjścia do omówienia różnych skamieniałych tropów przypisywanych zwierzętom, które jako pierwsze podejmowały próbę podboju lądu.

Właśnie… Ślady które pozostawiły po sobie najstarsze czworonogi wyprzedzają o kilka milionów lat najstarsze znane nam kostne znaleziska. Przy tej okazji czytelnik zapozna się z szeregiem przeróżnych hipotez dotyczących ewolucji czworonogów. Nie będę ich tu wymieniać – warto sięgnąć po książkę Grzegorza Niedźwiedzkiego i Piotra Szreka, aby dowiedzieć się o nich więcej. Aby jednak zobrazować to, jak ważne są to odkrycia, zacytuję fragment wprowadzenia do tej książki napisanego przez profesora Pera Ahlberg’a, znanego badacza ewolucji czworonogów:

„W ciągu kilku godzin obraz mojej własnej dziedziny badań uległ zasadniczej zmianie. Jeżeli przejście od ryb do czworonogów dokonało się znacznie wcześniej niż sądziliśmy, to formy przejściowe, takie jak Tiktaalik, muszą mieć długi, nieznany zapis w prehistorii. Wynika z tego, ze zapis skamieniałości szkieletowych jest najwyraźniej mniej kompletny, niż dotychczas uważano. Ponadto, większość badaczy postrzegała pochodzenie czworonogów jako wydarzenie, które przebiegało w środowisku rzecznym lub deltowym i pozostawało w ścisłym związku z rozwijającym się ekosystemem lądowym, tymczasem nowo odkryte tropy zostały utrwalone w środowisku morskim lub lagunowym, które wydają się dość oddalone od typowego środowiska lądowego.”

Druga część książki, to ilustrowana historia odkrycia najstarszych tropów czworonogów. O odciskach łap pra-płazów z Zachełmia słyszał każdy, kto choć trochę interesuje się paleontologią. Wszak to ich zdjęcie zdobiło styczniową okładkę Nature z 2010 roku.

Słabe strony? W zasadzie brak. Chociaż… „Na tropach praczworonoga w Górach Świętokrzyskich” ma jedną, zasadniczą wadę. Jest za krótka. Takiego wykładu o ewolucji, paleontologii i kulisach wielkich odkryć chce się więcej. Mam nadzieję, że autorzy tej książki jeszcze nie raz zdecydują podzielić się swoją wiedzą z szeroką publicznością, bo we mnie pozostał głód dalszej lektury.

Podsumowując, warto mieć tą pozycję w swoim księgozbiorze.

Niedźwiedzki G., Szrek P. 2011: Na tropach praczworonoga w Górach Świętokrzyskich. Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego. 61 str. ISBN 978-83-235-0718-5. Cena 27 PLN.

p.s. Książka jest napisana w dwóch językach: po polsku i po angielsku. Dzięki temu ma szansę zyskać popularność również wśród anglojęzycznych czytelników.

[1] Grzegorz Niedźwiedzki, Piotr Szrek, Katarzyna Narkiewicz, Marek Narkiewicz, Per E. Ahlberg. Tetrapod trackways from the early Middle Devonian period of Poland. Nature, 463: 43–48

Reklamy